Muzyka, którą polecacie. Wykonawcy, których warto poznać.
Odpowiedz

Re: Michael Jakckson [*]

05-07-2009, 17:24

Ostatnio duzo sie pojawia takich rzeczy. ;) Przoduje w tym Party Ben.
http://www.partyben.com/

Re: Michael Jakckson [*]

05-07-2009, 21:42

Michael Jackson był wielki! Od kiedy tylko pamiętam go słuchałem:) Pierwszą kasetą jaką w życiu kupiłem był "Thriller". Jego albumy są genialne, prawie same wybitne piosenki:) Dlatego też zmartwiła mnie wiadomość o jego śmierci:( Zawsze był i zawsze będzie kimś ważnym w moim sercu... Goodbye Michael! ;( :( :( :(

Re: Michael Jakckson [*]

07-07-2009, 20:51

Od 19 oglądałem "pożegnanie Michaela Jacksona" z LA pokazywane na żywo w TVN 24. Wytrzymałem do ok. 20.30...
Straszna sztampa- przemówienie- występ artysty etc...( raz był pokaz video)...
Chyba coś nie tak... :(

Re: Michael Jakckson [*]

08-07-2009, 9:33

też oglądałem. nawet po śmierci nie mogą się od niego odczepić. to smutne przedstawienie, ale tak właśnie jest w Stanach - we're shameless...

zupełnie czym innym był niezapomniany koncert ku pamięci F. Mercurego bodaj z roku 1994. jeden z największych spektakli w historii rocka na żywo, do dziś mam cudowne wspomnienia (sprzed TV rzecz jasna :)

Re: Michael Jakckson [*]

08-07-2009, 22:32

Nie płakałem po Jacksonie...

Jego wczesna śmierć była do przewidzenia zważając na styl zycia i to kim sie stał. Poraża mnie obecna hipokryzja mediów - tych samych które nie miały dla niego litości , ośmieszały, śledziły każdy krok, portretowały jako dziwaka a teraz stawiają na ołtarzu króla popu.żałosne.

Tymczasem MJ nie nagrał od ponad 10 lat ŻADNEJ znaczącej piosenki czy płyty. Żył jak ekscentryk-celebryta który w sferze muzycznej "wyprztykał się" się w latach 80. taka jest prawda. Kilka jego dzieł będzie evergreenami, ale NIE był on żadnym królem popu, do diabła. Kiedy Madonna eksplorowała nowe elektroniczne ścieżki na Ray Of Light, on badał drogę do kolejnych klinik chirurgii plastycznej.

MOIM ZDANIEM z lat 80. zachowały się 3 ikony: PET SHOP BOYS, George Michael i Madonna. George jakoś sie wycofał, madonna odrobinę pogubiła, ale oni wiedzą czym jest pop. Tymczasem Michael J. zginął trochę na własne życzenie , zgubił go styl życia. Pozostanie po nim amerykańska histeria, przerobiona na $, piosenki puszczane w supermarketach i barwne teledyski. Ktoś na nim zarobi. Do czasu śmierci kolejnej gwiazdy...

Dzis ogladałem CUBISM - pmyslalem jak czułbym się ze swiadomością, ze PSB juz nigdy nie dostarczą mi dawki swoich piosenek, gorzkich, sarkastycznych komentarzy do rzeczywistości. Straszne, bo następców nie widać :(

Re: Michael Jakckson [*]

09-07-2009, 7:23

Jednak nie zgodzę się z Tobą :)
MJ ikoną lat 80 byl czy chcemy tego czy nie :) do tego dopisalbym jeszcze U2 i DM :) choc DM mnie za bardzo nie kręci :):)

Re: Michael Jakckson [*]

09-07-2009, 7:46

dafio-cat napisał(a):Od 19 oglądałem "pożegnanie Michaela Jacksona" z LA pokazywane na żywo w TVN 24. Wytrzymałem do ok. 20.30...
Straszna sztampa- przemówienie- występ artysty etc...( raz był pokaz video)...
Chyba coś nie tak... :(


mnie wystarczyły kilkusekundowe fragmenty...to żałosne, gdzie oni wszyscy byli, gdy MJ naprawdę potrzebowal wsparcia ( chyba najbliższa mu osoba, Diana Ross, w tym "szioł" w ogóle nie brała udziału )

Re: Michael Jakckson [*]

09-07-2009, 21:54

A ja zgadzam się z da house n-gineer.. przynajmniej w pewnym sensie.
Na tym polegają media.. robią cyrk ze wszystkiego i jeszcze nakręcają ludzi. Z naszego podwórka: nie pamiętacie, jaką szopkę odstawiły u nas media ze śmierci papieża? Czy kto chciał czy nie chciał tego oglądać, wszędzie było pełno 'zatroskanych i zbolałych' prezenterów tv, mądrzących się, jaki to niby "wielki Polak był". Teraz jest to samo z Jacksonem.. mają identyczny schemat działania. Jak wampiry - czerpią energię życiową z tragedii i katastrof.
Ja mam do takich szopek pokazowo-medialnych (typu "zapal świeczkę komuś tam", relacje 'na żywo' (sic!) z czyjegoś konania itp niesmaczne pomysły) zawsze dystans. Jeżeli zmarły nic dla mnie nie znaczył, czemu miałabym na siłę obnosić się z żalem? Uważam, że nie uczestnicząc w czymś takim, można okazać może i więcej szacunku niż niektóre osoby (to do nikogo nie pite, tak ogólnie mówię, obserwując to, co się działo/dzieje w takich wypadkach) koniecznie muszące pokazać swój Wielki Smutek.
W owym medialnym schemacie jeszcze jeden charakterystyczny elemencik: o zmarłym zawsze w superlatywach. Analogicznie - papież oczywiscie był Największym Polakiem w historii, Najwspanialszym Poetą, sam jeden obalił komunę i co tam jeszcze komu na myśl przyszło. Michael Jackson - geniusz, artysta, bóstwo.. Nie wiem czemu ludziom się wydaje, że zakłamywanie rzeczywistych cech zmarłego przyniesie mu ujmę. Przykre.. bo Jackson rzeczywiście był niezłym piosenkarzem, showmanem.. naprawdę nie potrzeba dopisywac mu zasług ponad miarę.. Tak jakby bez tego żal po jego śmierci byl mniej wartościowy..
Rozumiem smutek fanów, naprawdę to musi być dla nich przykre.. współczuję im. Ale to, co wyprawiają media, mierzi mnie.

BTW, skoro już mowa o szacunku do zmarłych.. w temacie wątku w nazwisku MJ jest literówka.. :idea:

Re: Michael Jakckson [*]

10-07-2009, 9:33

Miharu, 100% racji. co ciekawe, żaden fan nie protestuje, tylko bierze w tym udział. to jest taka obłuda i zakłamanie że aż słów brakuje - jeszcze kilka tygodni temu wyśmiewano się z MJ, szydzono, wytykano mu upiorny wygląd, chowanie dzieci przed kamerami (to akurat popieram), itd. a teraz och-och - zmienił historię muzyki (o czym jakoś magicznie zapomniano wcześniej gdy żył), wielki filantrop, idol pokoleń, ikona popkultury... i setki tych tzw "artykułów" w necie, a to że Józefowicz powiedział coś tam, a to że się google zatkało, a to że w empikach zabrakło egzemplarzy płyt MJ (tu jest właśnie pies pogrzebany), etcetc
po prostu SANTO SUBITO !, zresztą już są pierwsze cudowne uzdrowienia pod wpływem MJa, o czym było wspominane podczas "ceremonii"

Re: Michael Jakckson [*]

10-07-2009, 14:12

uśmiałem się :D
no tak podobno muza Jacksona leczy zaparcia i koklusz!!!
taki już jest nasz świat. Mnie osobiście przeraża to że jak widziałem zdjęcie Jacksona z lat 90 to zupełnie inny facet (?) niż z lat po 2000. Ta dziwna twarzyczka z zadartym (wg mnie nienaturalnie) noskiem.
Masakra!!!
Odpowiedz